Bosko-ludzka obecność Chrystusa

146

Bóg jest obecny także poza sakramentami

Co więcej, nie możemy stwierdzić, że w Kościele Chrystus jest gorzej obecny niż w Eucharystii. W Eucharystii bardziej, a w Kościele mniej. Sakramenty są jednym ze sposobów obecności Boga, przez który udziela nam się w sposób pewny, szczególny i uprzywilejowany, ale są również znakami. Przez swój charakter znaku wskazują na to, że Bóg jest obecny także poza sakramentami.

Chrystus mówi: „Moje Ciało to również moi bracia i siostry doświadczający rozmaitych braków i potrzeb, opuszczeni, zmarginalizowani – nie tylko ci, którzy należą do Kościoła. Kiedy pracowałem z uchodźcami i imigrantami w berlińskim areszcie uderzyło mnie to, że imam odwiedzał tylko muzułmanów, a ksiądz prawosławny tylko prawosławnych. Natomiast ja, mój współbrat i pastor ewangelicki szliśmy do wszystkich: katolików, muzułmanów, hindusów czy buddystów. I czasem pytali się oni ze zdziwieniem, dlaczego nie mamy oporów i pomagamy wszystkim? No, właśnie, bo tego oczekuje od nas Chrystus. „Moje Ciało to również ludzie niechciani, porzuceni, ale też wspólnota Kościoła, często niedoskonała i bardzo zróżnicowana”

Spożywać Ciało Chrystusa to przyjmować Go w Eucharystii, w bliźnim, którym jest każdy człowiek, zwłaszcza potrzebujący, a także we wspólnocie Kościoła, nie tej idealnej, ale tej realnej, słabej, grzesznej i równocześnie Oblubienicy Chrystusa. To dopiero jest całe Ciało Chrystusa.

Wyznając wiarę eucharystyczną w żadnym wypadku nie powinniśmy zawężać obecności Chrystusa do Najświętszego Sakramentu. Z tym może się wiązać bardzo niebezpieczna pokusa, że Bóg jest prawdziwie obecny tylko w kościele i tabernakulum. Procesja ulicami miast i wsi ma symbolicznie pokazać, że tak nie jest. Przyjęcie Chrystusa w Eucharystii powinno nas otwierać na Jego żywą obecność we wspólnocie Kościoła i w naszych bliźnich, a nie od nich izolować. Z kolei autentyczna miłość do braci i sióstr kieruje ku Chrystusowi Eucharystycznemu, który nie jest nam dany wyłącznie dla prywatnej pobożności. Przykładem takiej postawy i duchowości jest bł. Matka Teresa z Kalkuty, która adorując Chrystusa Eucharystycznego dostrzegała go potem w biednych, umierających, pogardzanych. Rzeczywiście przyjmowała Chrystusa do swego serca.

Dariusz Piórkowski SJ