Na Pasterkę…

108

Dokąd tak spieszy lud ten nocą?
Gdy zima wkoło, dokąd, po co?
Przez śnieg, czy noc zaczarowany?
Dziwnie radosny, rozśpiewany?

Ten lud, to słuchaj, chrześcijanie,
to boży lud, nie z jakiejś baśni.
Śpieszą radośni witać Boga,
bo się narodził Jezus właśnie!

Jezus? Ach wiem już, już pamiętam
i lud ten znam tak dziwnie bliski.
Jezus, to ten od Nieba, Chleba,
a lud, to mama od kołyski!

Już wiem, już wszystko przypomniałem,
jakbym wyzdrowiał w jednej chwili,
słyszę coś, słyszę coś z daleka!
Słyszysz, to Dziecię w Żłobie kwili!

Ja muszę z wami, idę z wami,
tylko zabierzcie z sobą proszę!
Ja Boga znałem i kochałem,
przecież znak chrztu na sercu noszę.

Ja pragnę w noc tę tak przedziwną,
wrócić do Ciebie Boże, Panie,
pragnę wypłakać, wypowiedzieć
i zostać z Tobą tak jak dawniej!

A Ty, lecz jeśli to możliwe,
wybacz mi ciężkie przewinienia!
Daruj znów Łaskę, daj mi Miłość,
Zapomnij ludzkie zagubienia!

(A.J. 2008)