Niezwykłe rekolekcje!

194

Niezwykłe rekolekcje!

„Bądź Pozdrowiona, Pani, Święta i Niepokalana!” W dniach 8-10 grudnia 2017 roku w parafii św. Józefa, w mojej parafii w Kuryłówce, trwało wielkie święto. Powiem tak zwyczajnie: Rekolekcje Ewangelizacyjne! Przecież takie spotkania odbywają się w całej Polsce, więc cóż wielkiego? Dlaczego takie wielkie święto? Ano dlatego, że już od rana w dniu, w którym czcimy Niepokalane Poczęcie NMP mieszkańcy schodzili się tłumnie do szkoły, do kuryłowieckiego Zespołu Szkół, a po co? No, ja przepraszam, wcale nie po to, by poznawać tajniki ortografii czy tabliczki mnożenia! Oni śpieszyli na spotkanie z Jezusem! A szkoła gościnie i szeroko otworzyła dla wszystkich podwoje. Przyszli więc do Niego ci niosący w sercach tęsknotę za Bogiem, ci którzy zapragnęli poznać Go lepiej, ci którym sens życia zatracił się w galopie codzienności, ci którzy w tym spotkaniu przyszli szukać nadziei, którzy chcieli usłyszeć o Jego dobroci, o miłości, która dotyka bezpośrednio każdego, a oni pragnęli dotknąć osobiście świadectwa Jego stałej i czułej obecności. Przyszli też ci najsłabsi, ci którym zdaje się, że straceni, że niegodni, ci odrzuceni, biedni i osamotnieni. Cichutko i nieśmiało zajęli miejsca z tyłu, żeby nie było widać. Mnie tam nie było. Oglądam zdjęcia z kolejnych trzech dni rekolekcji. Tak wiele osób… Miejsca stojące pod ścianami, siedzące wokół mówiących animatorów, wszystkie zajęte. Jest też gitara i śpiew. Przyglądam się tym, których znam przecież i raduję się , bo czuję, co się tam dzieje. Irena siedzi zamyślona, zasłuchana Stasia, Grażyna z uśmiechem wznosi ręce do góry, Jakub i Marek zapatrzeni, a gromada młodzieży śpiewa wraz z animatorami. Jasne twarze, uśmiech, przyjaźń, radość! Spotkanie z Bogiem. Czy może być inaczej tam, gdzie jest On? Tylko nigdzie nie widzę księdza proboszcza Piotra, a to przecież jego dzieło, spełnienie jego pragnienia i oddanej pracy dla ludu i Pana. Może wzruszenie i wdzięczność zatrzymały go dłużej przed obrazem naszej Matki Bożej, Pani Nieustającej Pomocy? Dziękujemy, dziękujemy!
Oglądam fotki z posiłków. Ludzie zasiadają przy stołach, trzeba przecież siły do słuchania i do uczestniczenia w trzydniowym spotkaniu. Jezus powiedział do uczniów: „Żal mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze. Ile macie chlebów? Siedem i parę rybek”. („Drugie rozmnożenie chleba” z Ewangelii św. Mateusza.) Wszyscy jedli do syta. A Jezus błogosławił chleb, łamał i kazał rozdawać. Przyglądam się siedzącym przy stołach, jedzącym w skupieniu i ciszy, której przecież nie słyszę. O czym myślą?
Tak wypełnia się Ewangelia w tych rekolekcjach. Pragnę być jedną z tego tłumu, ale mnie tam nie ma.
Każdy dzień rekolekcji wypełnia się w Eucharystii. Ludzie w naszej parafialnej świątyni, w naszym Wieczerniku, uczestniczą w najświętszej modlitwie Kościoła. To Słowo podnosi myśl człowieczą (zwykłą ludzką myśl) do nieba, a Przeistoczenie i Łamanie Chleba woła wszystkich do wspólnego stołu, do Bożego Ołtarza: „aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś TY Mnie posłał.
I także chwałę, którą mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak my jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we mnie”. Tak modlił się Pan Jezus za przyszły Kościół w „Modlitwie Arcykapłańskiej”, (Ew. św. Jana).
Jeszcze na koniec: Abba ,Ojcze! Łańcuch połączonych uściskiem rąk. Wierni stoją i śpiewają, a ja z nimi, bo tym razem milczące zdjęcie śpiewa do mnie! Tak więc, czy nie było to wielkie święto naszej, kuryłowieckiej
parafii? Święto Ewangelii i naszych serc zaszczepionych spotkaniem z Jezusem? W ilu sercach przyjmie się nowa, świeżo zaszczepiona roślinka tych rekolekcji, a w ilu zacznie wzrastać? Wzrastać tak mocno, by odmieniać życie na lepsze, na piękniejsze, na Boże? Pamiętacie słowa św. Jana z jego Pierwszego Listu? …a kto wyzna, że Jezus jest Synem Bożym i Zbawicielem świata, ten trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim… Tak więc postarajmy się trwać, trwać i trwać w Bogu i w radości tamtych dni…
Szczęść Boże!
(A.Janicka 5.01 2018)