PSALMY 91 i 51

252

Psalm 91
                        O Bożej opiece  

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu *

i w cieniu Wszechmocnego mieszka,

Mówi do Pana: „Tyś moją ucieczką i twierdzą, *

Boże mój, któremu ufam”.

Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego *

i od słowa niosącego zgubę.

Okryje cię swoimi piórami, †

pod Jego skrzydła się schronisz; *

wierność Jego jest puklerzem i tarczą.

Nie ulękniesz się strachu nocnego *

ani strzały za dnia lecącej,

Ani zarazy skradającej się w mroku, *

ani moru niszczącego w południe.

A choćby tysiąc padło u boku twego †

i dziesięć tysięcy po twojej prawicy, *

ciebie to nie spotka. *

Ty zaś ujrzysz własnymi oczyma *

zapłatę daną grzesznikom.

Bo Pan jest twoją ucieczką, *

za obrońcę wziąłeś Najwyższego.

Nie przystąpi do ciebie niedola, *

a cios nie dosięgnie twojego namiotu,

Bo rozkazał swoim aniołom, *

aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.

Będą cię nosili na rękach, *

abyś stopy nie uraził o kamień.

Będziesz stąpał po wężach i żmijach, *

a lwa i smoka podepczesz.

„Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie, *

osłonię go, bo poznał moje imię.

Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham †

i będę z nim w utrapieniu, *

wyzwolę go i sławą obdarzę.

Nasycę go długim życiem *

i ukażę mu moje zbawienie”.

Chwała Ojcu i Synowi, *

i Duchowi Świętemu.

Jak była na początku, teraz i zawsze, *

i na wieki wieków. Amen.

                                     Psalm 51
                                 Błaganie pokutnika

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, *

w ogromie swej litości zgładź nieprawość moją.

Obmyj mnie zupełnie z mojej winy *

i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość moją, *

a grzech mój jest zawsze przede mną.

Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem *

i uczyniłem, co złe jest przed Tobą,

Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku *

i prawy w swoim sądzie.

Oto urodziłem się obciążony winą *

i jako grzesznika poczęła mnie matka.

A Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie, *

naucz mnie tajemnic mądrości.

Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty, *

obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.

Spraw, abym usłyszał radość i wesele, *

niech się radują kości, które skruszyłeś.

Odwróć swe oblicze od moich grzechów *

i zmaż wszystkie moje przewinienia.

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste *

i odnów we mnie moc ducha.

Nie odrzucaj mnie od swego oblicza *

i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Przywróć mi radość Twojego zbawienia *

i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.

Będę nieprawych nauczał dróg Twoich *

i wrócą do Ciebie grzesznicy.

Uwolnij mnie, Boże, od kary za krew przelaną, †

Boże, mój Zbawco, *

niech sławi mój język sprawiedliwość Twoją.

Panie, otwórz wargi moje, *

a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, *

a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.

Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, *

pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci, *

odbuduj mury Jeruzalem.

Wtedy przyjmiesz prawe ofiary: dary i całopalenia, *

wtedy składać będą cielce na Twoim ołtarzu.

Chwała Ojcu i Synowi, *

i Duchowi Świętemu.

Jak była na początku, teraz i zawsze, *

i na wieki wieków. Amen.

Poprzedni artykułOgłoszenia Parafialne –4 Niedziela Wielkiego Postu 22.03.2020 r.
Następny artykułWSKAZANIA PREZYDIUM KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI DLA BISKUPÓW ODNOŚNIE DO SPRAWOWANIA CZYNNOŚCI LITURGICZNYCH W NAJBLIŻSZYCH TYGODNIACH