Przybądź Duchu Święty…

1349

Przybądź Duchu Święty…

Zbliżamy się do Święta Zesłania Ducha Świętego, popularnych Zielonych Świątek, które przypada w pięćdziesiąty dzień po zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Proponuję zatem spotkanie z Duchem Świętym, Pocieszycielem, wiatrem i ogniem już teraz, czyli w czasie przepełniającej nasze serca od Wielkanocy, radości paschalnej .

Zaryzykuję stwierdzenie, że choć wiele wspólnot i ruchów w Kościele, przeżywa głęboko swoją Pięćdziesiątnicę, to trzecia Osoba Trójcy Świętej jest jakby Bogiem mniej znanym. Tak więc my, przed naszą Pięćdziesiątnicą , poprośmy , by sam Duch nas poprowadził do lepszego poznania i zbliżenia się do Niego.

O Trzeciej osobie Bożej mówimy „Duch Święty”. Co oznacza słowo „Duch? To słowo , to odpowiednik greckiego „ruah” i łacińskiego „spiritus”. „Ruah” oznacza tchnienie, powietrze, wiatr, duszę, ale także siłę witalną człowieka, oddech i życie. Słowo to odnosi się również do Boga i oznacza siłę życia Bożego. Słowo „duch” w języku polskim jest określeniem istoty niematerialnej, tymczasem w Biblii „ ruah” – tchnienie, nie jest czymś niematerialnym, ale raczej pierwiastkiem ożywiającym ciało. To tchnienie Boga sprawia, że wszystko może istnieć, ponieważ otrzymało Bożą energię. Dzięki temu tchnieniu każde stworzenie jest zdolne do działania, jest wprawiane w ruch i może spełniać plan Boży względem siebie. Jeśli mówimy o Bogu, że jest duchem w znaczeniu biblijnym (ruah), to wskazujemy , że jest On potęgą, wichrem i energią, której nic nie może się oprzeć. Odnosząc pojęcie biblijnego „ducha” do duchowości człowieka, to trzeba rozumieć, że stawanie się ludźmi duchowymi wcale nie oznacza przemiany człowieka w istotę bezcielesną, czy oddzieloną od materii. Wręcz przeciwnie, człowiek napełniony Duchem, to ktoś, kto żyje pełniej i bardziej, bo jest pełen Bożych natchnień, jest prowadzony przez tegoż Ducha.

W naszym katolickim Credo wypowiadamy takie słowa wyznania wiary: „ Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, Który od Ojca i Syna pochodzi, Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę, Który mówił przez proroków…” Wierzymy więc w Trzecią Osobę Trójcy Świętej, tak jak wyznajemy, ale czy kojarzymy, czy dostrzegamy „Ducha Bożego, który unosił się nad wodami” (Księga Rodzaju 1,2), Ducha Stworzyciela, który był jednocześnie stwórczym tchnieniem Boga? Tym stwórczym tchnieniem gdy: …Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą…( Rdz2,7)?

Z objawieniem mocy Ducha mamy też do czynienia w natchnieniach proroków starotestamentowych. Wszystkie Księgi Starego i Nowego Testamentu należą do pism natchnionych. Natchnionych Bożą mądrością Trzeciej Osoby Trójcy Świętej. Na skutek zamysłu Bożej pedagogiki , tajemnica Jego życia odsłaniana jest nam stopniowo, a zwłaszcza ta prawda, że Bóg jest jeden, ale w trzech Osobach.

Dopiero w Nowym Testamencie poznajemy Osobę Ducha Świętego wyraźnie w obu aspektach Jego działania. Pan Jezus mówi do Nikodema: „Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha” (J 3,8). Oto Bóg nieuchwytny, wielki w swej potędze i wolności! Natomiast motyw tchnienia powraca w Nowym Testamencie, gdy Pan Jezus mówi do uczniów: „Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego” (J20,22). Oddech to coś wewnętrznego i łagodnego. Przecież ten żyje, kto oddycha, bo bez oddechu dusimy się i umieramy. Tak więc Duch Święty to z jednej strony wicher i potężna, tajemnicza siła , z drugiej zaś oddech, czyli delikatny dotyk nieodzowny do życia stworzenia.

Kiedy nazywamy Ducha Świętego Stworzycielem to w celu określenia prawdy o Jego Bóstwie. Bo nie jest On stworzeniem, ale ma tę samą Boską naturę co Ojciec i Syn. Sam jest Stwórcą , czyli Bogiem, Panem i Ożywicielem.

Duch Boży przenika w tajemniczy sposób całe stworzenie, ale najmocniej i najpełniej człowieka. Podczas, gdy Bóg powołuje do istnienia mocą swego słowa, które akcentuje prawdę, naturę rzeczy , ład i porządek, to tchnienie Ducha kojarzy się z delikatnością, miłością , życiem, ogniem i pięknem. Dzięki tej Bożej miłości nasz świat może trwać, ewoluować i dążyć do swego spełnienia.

Jezus Chrystus przyniósł światu Ducha Świętego przez Krzyż i Mękę swoją. Mówi do uczniów: „Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę , Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was” (J 15, 6-7). Faktem jest, że misja Ducha Świętego na ziemi trwa nieprzerwanie i można uznać ją jako odnowienie dzieła stworzenia , które zostało uszkodzone przez grzech ludzki. Odnowienie dzieła stworzenia , to także odnowienie Przymierza, którego gwarantem trwania, do końca czasów, jest właśnie Duch Święty. Rzec można, że Duch Święty nadal unosi się nad wodami naszego życia, nad naszym nieładem i sprzecznościami naszej natury .

Powiedzmy sobie jeszcze kilka słów o najważniejszych symbolach Ducha Świętego, które są ściśle związane z Sakramentami naszego Kościoła. Pierwszym z nich jest woda. Symbolika wody oznacza działanie Ducha Świętego w sakramencie chrztu, podaje Katechizm. Duch, w postaci białej gołębicy ( malarski symbol Ducha Świętego), zstąpił na Pana Jezusa podczas chrztu w wodach Jordanu. Woda daje życie doczesne. Ta, która wypłynęła z boku ukrzyżowanego Pana, jest źródłem Ducha dającego życie.

Ogień jest symbolem energii Ducha, tej energii, która przekształca wszystko to , czego dotknie. Pan Jezus mówi: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął”( Łk 12,49). W postaci języków „ jakby z ognia” Duch Święty spoczywa na uczniach w poranek Pięćdziesiątnicy , napełnia ich sobą i sprawia, że nie tylko mówią wielu językami, „On was wszystkiego nauczy, i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” – mówi Pan Jezus do uczniów w „Mowie pożegnalnej”, w Ewangelii Janowej.

Kolejnym symbolem jest namaszczenie. Namaszczenie olejem oznacza Ducha Świętego, a samo słowo „namaszczony” oznacza „napełniony Duchem Świętym”. W Starym Przymierzu namaszczano olejem króla, kapłanów i proroków. Oznaczało ono wybranie i posłannictwo. W sakramentach Kościoła również pojawia się namaszczenie olejem, które oznacza udzielenie Ducha Świętego: to chrzest, bierzmowanie, święcenia i namaszczenie chorych. Dzięki namaszczeniu olejem krzyżma świętego w bierzmowaniu, mamy udział w posłannictwie Mesjasza, czyli Namaszczonego. Pozostałe symbole Ducha Świętego to: „obłok i światło” – kojarzymy z wydarzeniem na Górze Tabor, to pieczęć, ręka i palec.

Ostatnie dekady naszych czasów są jakby naznaczone szczególnym działaniem Ducha Świętego. Poprzez wspólnoty Kościoła i ruchy charyzmatyczne spotykamy się z objawieniem Ducha Świętego w postaci licznych znaków Jego obecności i uzdrowień. Może to zapowiedź czasów ostatecznych? Prorok Joel tak zapowiada te czasy, sąd i zbawienie: „I wyleję potem Ducha mego na wszelkie ciało, a synowie wasi i córki wasze prorokować będą, starcy wasi będą śnili a młodzieńcy wasi będą mieli widzenia. Nawet na niewolników i niewolnice wasze wyleję Ducha mego w owych dniach” (J 3, 1-2).

Pragnę zakończyć to spotkanie z Duchem Świętym, tak radośniej i może trochę poetycko.

W dni świąteczne śpiewamy w Kościele hymn, którego autorem jest Raban Maur, opat z Fuldy, żyjący na przełomie VIII i IX wieku. Ten hymn „Przybądź Duchu Stworzycielu”, to głęboka modlitwa przywołująca Ducha Bożego z uwielbieniem i pokorą, to jakże aktualna, dla nas ludzi współczesnych pełna katecheza o Duchu Świętym: „Pocieszycielem jesteś zwan, – i Najwyższego Boga dar, – Tyś namaszczenie naszych dusz , – zdrój żywy , miłość, ognia żar. Daj nam przez Ciebie Ojca znać, – daj , by i Syn poznany był, – i Ciebie jedno Tchnienie Dwóch, – niech wyznajemy z wszystkich sił”.

Gdy widzimy Pana Jezusa zanurzonego w wodach Jordanu w chrzcie Janowym, Duch Święty w postaci białej gołębicy spoczywa na Nim, a z nieba słyszymy głos Boga Ojca „Ten jest Syn mój umiłowany, któregom upodobał sobie”. Oto cała Trójca Święta działała wobec obecnych tam wielu ludzi w sposób widzialny i słyszalny. W tamtym Nowotestamentowym, ewangelicznym momencie dotykamy więc wielkiej tajemnicy, przed którą można tylko uklęknąć wyznając swą wiarę z pokorą.

Jedno jest pewne, gdy w porannej modlitwie chwalę Trójcę Świętą, czuję, że moje nocne otępienie i ociężałość myśli przemijają, a nowa energia pozwala mi z wiarą, odwagą i nadzieją patrzeć na dzień, który jest przede mną.

Szczęść Boże

  1. Janicka

(korzystałam z katechezy „ Przybądź Duchu Stworzycielu” ks. Tomasza Jaklewicza)

Poprzedni artykułRezurekcja 2018
Następny artykułBoże Miłosierdzie